Moda z kina

Filmy zagraniczne od zawsze fascynowały Polaków, były powiewem zachodu wśród codziennej szarzyzny. Co ciekawe także wpływały na modę i to o wiele wcześniej niż nastała epoka Internetu czy telewizji kablowej.

Dzięki Brigitte Bardot nad Wisłę przywędrowały baletki. Oczywiście nasze mamy i babcie nie miały dostępu do sklepów pełnych różnorodnego obuwia. Musiały posłużyć się wrodzonym sprytem. Sprawa była dość prosta, wystarczyło kupić czarne tenisówki, następnie czymś ostrym wyciąć język i część ze sznurówkami, ostatnim krokiem było zamalowanie białej podeszwy na czarno. Tym o to chałupniczym sposobem uzyskiwano baletki, niedostępne w sklepach.

Ta sama francuska gwiazda wylansowała spodnie kończące się pod kolanem z niewielkimi rozcięciami, czyli tak zwane „rybaczki”, to od jej nazwiska swoją nazwę wziął popularny rodzaj biustonosza, tak zwana „bardotka”. Takie spodnie w zestawieniu z baletkami i bluzką koszulową (Ewentualnie mogła to być koszula pożyczona od młodszego brata) były największym modowym hitem, teraz to po prostu klasyka…

Leave a Comment